Idziesz. Długi korytarz skał prowadzi Cię do nieznanego miejsca. Szumiące drzewa i majestatyczne góry sprawiają, że choć długa droga za Tobą, jesteś gotowa iść dalej.
Na jednej ze skał widzisz napis:
Ostatecznie jedyna władza, do jakiej człowiek powinien aspirować, to ta, którą sprawuje nad sobą. (Elie Wiesel – były, ocalały więzień Holokaustu)
Przystajesz. Myślisz – Jak to się ma do mojego życia? Czy mam poczucie władzy?
Jakaś część Ciebie mówi Ci, że masz znacznie więcej niż sądzisz, że masz, że możesz znacznie więcej niż sądzisz, że możesz…
Te góry, ta droga to tylko metafora. Jesteśmy w ciągłej podróży. Szukasz tego, co będzie z Tobą spójne, tego, co Cię zadowoli, tego, co Cię mile zaskoczy. Tak naprawdę poszukujesz odwagi.

To miejsce istnieje.
Jest bardzo blisko.
W Twoim umyśle.
Nie chcę, by brzmiało to patetycznie i idealistycznie. Tak jest i już. Zmiana swojego myślenia ma ogromną moc – tworzy Twój świat zewnętrzny.
Posiadanie władzy osobistej to możliwość decydowania o sobie – o swoim ciele, przyszłości i życiu tak ogólnie. To możliwość zaufania sobie. To możliwość rozwijania się, korzystania ze swoich umiejętności i talentów. To szansa skorzystania ze swojego najodważniejszego „ja” i wolność od dominacji innych. Takiej władzy nie można odziedziczyć, kupić, zdobyć. Taką władzę trzeba sobie uświadomić.
Co jeśli nie wiesz, że masz władzę?
Trzy nieznajome spotkały się w jednym przedziale podczas długiej podróży. Jedna była lekarką, druga studentką biotechnologii, trzecia matką na cały etat.
Po dłuższej rozmowie jedna z nich przyznała, że całe jej życie to pasmo szczęśliwych zbiegów okoliczności. Najpierw skończyła liceum z czerwonym paskiem, potem studia z najwyższą średnią, potem przyjęto ją na staż za granicą. W końcu dostała wymarzoną pracę. Przyznała, że czasem czuje się oszustką. Przecież nie zasługuje na to wszystko, co przeżyła, co ma i co o niej ludzie mówią.
Dwie pozostałe kobiety słuchały z uwagą. Gdy skończyła, obie przyznały się do podobnych odczuć. Opowiadały o swojej bezradności i braku wiary w swoje umiejętności. Wszystkie trzy przyznały się, że obawiają się dnia, gdy w końcu ktoś podejdzie i powie „Pani się to nie należy. Pani oszukuje. Są lepsi od Pani”.
Przekonanie o byciu oszustem dotyczy w tej samej mierze kobiet, co mężczyzn i jest związane z brakiem zaufania do siebie i wiary w swoją wyjątkowość, nazywa się syndromem uzurpatora. Wynika on między innymi ze stereotypów i braku władzy osobistej. W takim przekonaniu żyją tysiące kobiet, setki specjalistek i ekspertek. Rozwiązaniem nie są kolejne dyplomy i kolejne studia, a uświadomienie sobie wewnętrznej siły.
To, czy czujemy się silne, czy bezsilne ma ogromne konsekwencje dla całego naszego życia – pracy, związku, kariery, macierzyństwa, zarobków.
Gdy możliwość decydowania o sobie jest Ci odbierana nie tylko stajesz się bardziej wrażliwa – na ból, krytykę, zdanie innych, ale Twoje poczucie własnej wartości gaśnie jak światło wypalonej żarówki.
W krajach, gdzie panuje społeczna bezsilność, ludzie są bardziej ulegli, bo mają poczucie większej zależności od rządzących. W ten paradoksalny sposób, bezsilność wzmacnia niesprawiedliwe systemy i jeszcze bardziej wzmacnia społeczne poczucie bezsilności.
Poczucie władzy, między innymi tej osobistej – zbliża, łączy i daje moc.
Gdy czujesz, że masz władzę, mniej obchodzi Cię, co mówią o Tobie inni, łatwiej wytrzymujesz ból, masz większe poczucie niezależności i wolności. Wtedy też trudniej Tobą manipulować.
Aby wzmocnić poczucie mocy i wpływu – możesz zrobić proste Ćwiczenie.
Nie bez znaczenie jest też to, czym karmisz swój umysł i w jakim środowisku przebywasz.
Nie tylko Ty czujesz się w takich momentach słaba. Każdy tak ma. Pojawia się złudne przekonanie o braku wpływu na cokolwiek.
Tymczasem, zawsze można zrobić coś, zmienić coś, coś przeżyć.
W przyszłości serwuj sobie taką mantrę (Eleonora Roosvelt):
Każde doświadczenie czegoś uczy. Kiedy przestajesz się uczyć, przestajesz żyć w pełnym tego słowa znaczeniu. A celem życia jest, przede wszystkim, przeżyć je, do granic możliwości doświadczyć wszystkiego co piękne, wytrwale i bez obaw zdobywać nowe i bogatsze doświadczenie.