08/02/2016

Twoje miejsce na ziemi

Klaudia Pingot
Zapisz się na newsletter i otrzymuj specnewsy

Twoje miejsce na Ziemi.

Życie toczy się w czasoprzestrzeni o wielu wymiarach. Zawsze jesteś w jakimś miejscu i jakimś czasie. Bywa, że ciałem jesteś w jednym miejscu, a umysłem łamiesz wszelkie prawa fizyki, podróżując w przeszłość, przyszłość, alternatywną rzeczywistość lub tak zwany VR (wirtualną rzeczywistość, która coraz częściej przeplata się z realem).

Kim się stajesz po takich podróżach? Kim musisz być, aby odbyć takie podróże?

Śmierć przednia, śmierć tylna.

Lem pisał, że są dwa rodzaje śmierci – przednia i tylna. Przednia to ta przed narodzinami, tylna to ta po życiu.

Ludzie panikują na myśl o śmierci „tylnej”, ale rzadko kto rozważa tę „przednią”.

Z psychologicznego punktu widzenia ma to sens. Zawsze najbardziej boimy się stracić to, co już mamy. Jaki miałoby sens bać się utraty tego, czego nie mamy?

Z bardziej filozoficznego punktu widzenia, można się zastanowić – po co martwić się o „tam”, skoro jesteś „tu”?

Prawda jest jednak taka, że jesteś tam, gdzie są Twoje myśli. A więc gdzie są one teraz?

Emocja to wehikuł dla umysłu.

twoje miejsce

Emocje, które przeżywasz, dla Twojego umysłu stają się wehikułem czasu.

Dam Ci przykład.

Gdy czegoś się bardzo boisz, Twój umysł jest w przyszłości. W jednej z wielu wersji przyszłości, akurat w tej, której się boisz.

Czy tam jest Twoje miejsce?

Nie.

Gdy masz poczucie winy, umysł znów zaczyna podróżować. Tym razem w przeszłość, w coś, co się już wydarzyło, gdzieś, gdzie coś poszło nie tak, a Ty bierzesz za to odpowiedzialność.

Być może powinnaś wziąć z tego lekcje, ale czy tam jest Twoje miejsce? Czy tam powinnaś spędzać czas?

Nie.

Twoje miejsce na Ziemi nie jest więc określane tylko przez współrzędne geograficzne, ale też, a może przede wszystkim, przez stan umysłu.

Muchy.

Najlepsza metafora, jaką widziałam na temat stanu umysłu to film o wojowniku, który próbuje medytować, ale przeszkadza mu w tym bzycząca, natarczywa mucha. Wojownik jednym ruchem miecza zabija owada. Po chwili pojawiają się dwie muchy. Zabija je kolejnym cięciem miecza. Z dwóch zabitych much rodzą się cztery nowe, które wojownik znów atakuje. I tak bez końca. Z czterech powstaje osiem, z ośmiu szesnaście. Cały pokój wypełnia się muchami. W końcu wojownik rozumie, że walka z muchami powoduje, że jest ich coraz więcej. Wraca do swojej medytacji i gdy odzyskuje uważność, powraca kontrola, muchy znikają. Wtedy też wojownik odnajduje swoje miejsce na Ziemi.

twoje miejsce

Nawet, gdy dzieje się coś złego, Twój umysł, jak wehikuł czasu może przenieść Cię w dowolne miejsce, które da Ci spokój i poczucie błogości, które przywróci kontrolę i poczucie sprawczości.

Stwórz takie miejsce, jeśli go jeszcze nie masz.

Miejsce, gdzie nie ma smutku, złości, żalu, poczucia winy.

Z tego miejsca popatrz na swoje życie. Z dystansu, bez emocji, niczym widz, albo obserwator.

Dobrze wykonane ćwiczenie daje niezwykle ciekawą perspektywę i przywraca równowagę. Daje też refleksję na temat tego, gdzie zmierzasz i czy na pewno w tym kierunku, w którym pragniesz zmierzać.

Zamknięte światy.

Żyjesz w jakiejś społeczności, rodzinie, na jakiejś przestrzeni, która rządzi się swoimi prawami. To Twój zamknięty świat.

Zamknięte światy wyglądają jak bombki na choince. Z jednej strony przynależą do czegoś większego, ważniejszego, z drugiej strony funkcjonują same sobie.

Nikt nie zrozumie matki, jak druga matka. Marketingowca jak drugi marketingowiec. Osoby chorej na raka jak ktoś, kto także zmaga się z taką chorobą.

Ciebie nikt nie zrozumie lepiej niż ktoś z Twojej branży, rodziny, społeczności.

Ale czy na pewno?

Przecież czasem masz wrażenie, że jest zupełnie inaczej.

Masz nawet wrażenie, że ten świat Cię ogranicza.

Ktoś nieustannie próbuje Cię „dokroić” na miarę, według własnych pomysłów i oczekiwań. Sęk w tym, że człowieczeństwa, emocji, osobowości, a przede wszystkim marzeń i pragnień nie da się skroić na żadną miarę i żaden wzór. Także Twoich. Prawda?

Na pewnym etapie życia dochodzisz do wniosku, że Twój świat to za mało.

Można przecież „eksplorować inne bombki” (na rzeczonej choince).

Obywatelka świata.

W dzisiejszych czasach wszyscy możemy być obywatelami świata, ale nie wszyscy jesteśmy.

Prawo, kultura, technika, technologia daje nam możliwość zwiedzania, migrowania, eksplorowania świata na różne sposoby, ale samo przekraczanie granic naszego państwa nie czyni nas obywatelami świata.

Osoby, które poznają różne spojrzenia na życie są szczęśliwsze. Chrześcijanin, który rozumie Żyda, heteroseksualny mężczyzna, który przyjaźni się z gejem, starsza kobieta, która gra na imprezach dla młodziaków (DJ Wika) – oni wszyscy są szczęśliwsi. Szczęśliwsi niż ci, którzy są zamknięci w swoich światach, swoich przekonaniach, religiach, schematach.

Obywatelka / obywatel świata jako określanie siebie zobowiązuje. Do czego? Do otwartości i tolerancji, gotowości do poznawania. Nie raz pisałam o tym, że gotowość do poznawania jest najlepszą gwarancją treningu odwagi i sposobem na jej budowanie.

Zachęcam Cię też bardzo, aby dawać dowód tego obywatelstwa na co dzień.

Grawitacja miejsca.

Zawsze jakieś miejsce będzie nas bardziej przyciągać. Miejsce daje poczucie bezpieczeństwa, buduje też naszą tożsamość. Bez swojego miejsca jesteśmy wędrowcami i niektórym odpowiada taki stan, innym towarzyszy tylko na jakimś etapie życia.

Podróż między miejscami, czy zamkniętymi światami to etap przemian – „wind of change” (wiatr zmian).

Zmieniając miejsce, zmieniamy swoje nawyki, myślenie, zmienia się świadomość tego, co ważne.

Pisząc o świadomości, znów odwołam się do Lema, który napisał:

“Świado­mość jest jak wiatr, o którym można po­wie­dzieć, iż wieje, ale nie ma sen­su py­tać, gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje”.

Nie wiem, czy u Ciebie teraz wieje, czy raczej to nie czas na refleksję.

Być może odczuwasz grawitację miejsca, w którym jesteś. Czy ta grawitacja jest przyjemna, czy nie? Czy już czas na zmianę, czy jeszcze nie? I jaka miałaby być to zmiana?

Na wszystkie pytania nikt nie odpowie lepiej niż Ty sama.

Zatem jaką radę sobie dasz?