Była taka scena w filmie Zazdrość (produkcji Teatru TV), gdy główna bohaterka – Helena, grana przez Krystynę Jandę stoi przed lustrem i powtarza sobie, jak jest wspaniała, wyjątkowa, doskonała. Helena to atrakcyjna 50-letnia prawniczka, która została właśnie zdradzona przez męża.
Powtarzane autoafirmacje wprowadzają Helenę w jeszcze większą rozpacz. W głębi serca wcale nie wierzy wypowiadanym na głos słowom.

Osobiście dostaję sporo zapytań w tym temacie.
Dziewczyny zwierzają się, że stojąc przed lustrem, próbują recytować slogany „jestem wspaniała, jestem piękna, dam radę”, ale ostatecznie — zamiast ulgi, czują rozżalenie.
Czuję, że warto podzielić się z Wami wiedzą na ten temat i opisać, czym są tak naprawdę autoafirmacje i jak powinny wyglądać.
Psycholodzy przeprowadzili mnóstwo badań związanych z autoafirmacjami. Wiesz co odkryli?
Dzięki nim można:
Gdzie jest więc haczyk?
Tkwi on w formie afirmacji. Od samego początku badacze (między innymi Creswell i Sherman) zakładali, że ich głównym celem nie jest chełpienie się i autokreacja, a przypominanie sobie, co jest dla nas ważne i kim jesteśmy.
Skuteczna autoafirmacja nie powinna więc polegać na klepaniu regułek przed lustrem a pracy na wartościach.
1. Wypisz sześć najważniejszych dla siebie wartości (np. rodzina, praca, biznes, sport, podróże).
2. Następnie wybierz dwie z nich, które są najważniejsze dla twojego poczucia tożsamości. Najważniejsze dwie, które sprawiają, że Twoje życie ma sens.
3. Napisz w kilku zdaniach na kartce papieru, odręcznie, dlaczego właśnie te dwie wartości są tak ważne.
4. Na samym końcu koniecznie dopisz co najmniej dwie sytuacje, które są namacalnym życiowym dowodem na to, że realizujesz się w tych dwóch sferach i że odgrywają one ważną rolę.
Taka forma autoafirmacji wiele Ci uświadomi, przypomni cel swojego życia, a pośrednio sprawi, że postrzegana rzeczywistość przestanie być płaska, nabierze głębi.
Dodatkowo możesz wesprzeć się ćwiczeniem koło życia.
Jeśli jeszcze go nie znasz, obejrzyj moje wideo, w którym opowiadam o tym ćwiczeniu i tłumaczę, jak je wykonać.
Jeśli zechcesz podzielić się swoim doświadczeniem z autoafirmacjami, napisz w komentarzu.
Chcesz być na bieżąco z naszymi wpisami? Dołącz do tysięcy SpecBabek.
Ściskam!
Klaudia