07/10/2017

Wzloty i upadki przedsiębiorczych kobiet – Sophia Amoruso

Joanna Ligenza
Zapisz się na newsletter i otrzymuj specnewsy

Historia zna wiele kobiecych sukcesów i jeszcze więcej porażek. Niezależnie od tego, jak układa się życie, mnóstwo kobiet uparcie kroczy do przodu, nie poddając się chwilowym niepowodzeniom. Jedną z takich kobiet jest Sophia Amoruso, założycielka firmy Nasty Gal (w czasach swej świetności mającej ponad pół miliona klientów w 60 krajach) i autorka poradnika biznesowego „Girlboss” (Szefowa), który szybko stał się bestsellerem.

Historia jej życia przypomina trochę scenariusz filmowy (co z resztą zostało wykorzystane i serial o życiu Sophie można od kwietnia 2017 roku oglądać na kanale Netflix). Mając jedynie 50 dolarów w kieszeni, zbudowała firmę, która w 2012 roku warta była 28 milionów dolarów. Bajkowa droga „od pucybuta do milionera” zaczęła się już w młodym wieku. Jako 10 letnia dziewczynka sprzedawała swoje książki i lemoniadę domowej roboty. By wspomóc budżet domowy, kiedy rodzice zostali bez pracy, rozwoziła gazety, pracowała jako babysitterka oraz modelka dziecięca.
Później imała się różnych zajęć: robiła kanapki w Subwayu, pracowała w księgarni, w pralni chemicznej, w kampusie Akademii Sztuk Pięknych, w magazynie z roślinami uprawianymi hydroponicznie, w kawiarni i kilku restauracjach, pakowała zakupy w salonie jubilerskim, uczyła pływać, zajmowała się cateringiem, przyszywała cekiny do opasek na włosy i metki do t-shirtów, malowała ściany, usuwała tapety, była asystentką stylistki rekwizytów i stylistyki jedzenia, została również makijażystką.

W ciągu 12 lat 10 razy zmieniała szkołę, a w wieku nastoletnim zdiagnozowano u niej zespół nadpobudliwości ruchowej oraz depresję. W wieku 17 lat w obliczu rozwodu rodziców wyprowadziła się z domu. By móc się utrzymać, oprócz grzebania w śmieciach w poszukiwaniu resztek jedzenia i podróżowania autostopem zaczęła kraść – i sprzedawać kradzione rzeczy na amazonie. Złapana na gorącym uczynku zaprzestała tego procederu, ale zamiłowanie do sprzedaży internetowej pozostało.

Tak powstała idea firmy „Nasty Gal” (Niegrzeczna Dziewczyna), sprzedającej używaną odzież typu vintage przez internet. Pomysł na biznes natomiast zrodził się podczas jednej z kolejnych nudnych prac, polegającej na sprawdzaniu legitymacji studenckich, kiedy w nadmiarze wolnego czasu Sophie sufrując po internecie założyła sklep na ebayu.

W sklepach prowadzonych przez Armię Zbawienia kupowała ubrania za grosze i odsprzedawała je nawet ze 100-krotnym zyskiem. Upodobanie do ubrań z lat 70 i znajomość świata mody w zakresie rzeczy vintage pozwoliły jej wyszukiwać perełki, takie jak żakiety Chanel (kupowane po 8 dolarów, a sprzedawane nawet za 1,5 tysiąca dolarów za sztukę). W połączeniu ze zrozumieniem potęgi portali społecznościowych (pierwsi klienci wyszukiwani byli na MySpace i przekierowywani na ebay) i tworzeniem własnej społeczności (Sophia regularnie odpowiadała na komentarze zamieszczane na jej blogu) pozwoliło to na zbudowanie firmy zarabiającej miliony dolarów rocznie.

Jednak jak mówią ludzie: każda bajka kiedyś się kończy. Bajka Sophii (część związana z Nasty Gal) skończyła się w listopadzie 2016 roku, kiedy firma ogłosiła bankructwo. W marcu 2017 roku została sprzedana brytyjskiej platformie zakupowej boohoo.com.

Tutaj zaczyna się nowa historia kobiety, która nie poddaje się pomimo tego, że w niektórych aspektach życie nie było dla niej łaskawe. Po stracie Nasty Gal Sophia postanowiła zostać coachem biznesowym i uczyć kobiety jak prowadzić własną firmę. Jej platforma medialna #Girlboss ma wspierać kobiecą przedsiębiorczość, a także zadbać o networking, mentoring, pomoc finansową i promocję. Czy jej się to uda? SpecBabki trzymają kciuki!

Czego SpecBabki mogą nauczyć się od Sophii Amoruso?

Wytrwałości w dążeniu do celu, wykorzystywania dostępnych zasobów oraz wiary w powodzenie podejmowanych przedsięwzięć. Jej pierwszymi modelkami podczas tworzenia aukcji sprzedażowych były koleżanki, którym płaciła hamburgerami. Kiedy brakowało modelek, Sophia sama stawała przed obiektywem. Samodzielnie wystawiała aukcje, pisała do nich opisy, mierzyła ubrania i zdobywała nowych klientów. Kiedy ebay zablokował jej konto (za naruszenie regulaminu platformy), nie załamała się, tylko założyła własny sklep internetowy, by uniezależnić się od portalu sprzedażowego. Po stracie firmy podjęła kolejną inicjatywę, tym razem skierowaną do przedsiębiorczych kobiet. Zrozumienie, że każdy koniec oznacza początek czegoś nowego jest kluczem do osiągnięcia sukcesu. Odpowiednia interpretacja tego, co nas spotyka, pozytywne nastawienie i wiara we własne możliwości – to mocne podstawy, bez których trudno będzie osiągnąć cel. Przede wszystkim jednak Sophia uczy nas akceptacji siebie samej, ze wszystkimi wadami i zaletami: „Jeśli akceptujesz siebie, ze zdziwieniem zobaczysz, że inni również Cię akceptują”.

 

Jeśli chcesz poćwiczyć samoakceptację i zwiększyć wiarę w siebie, by osiągać lepsze wyniki w życiu i biznesie, dołącz do naszego wakacyjnego projektu coachingowego: